Czy nauka języka obcego zawsze musi wyglądać tak samo (nudno)?

Nie oszukujmy się, włoski to nie angielski, którego aktualnie już nawet nie wypada nie znać. Włoski ma tę zaletę, że możemy uczyć się go z pasji, z przyjemnością… Ale co zrobić, żeby ta przyjemność nie wyczerpała się po kilu miesiącach nauki? A no np. urozmaicać sobie naukę, próbować, kombinować, testować…
Czytaj dalej

Uczmy się od najlepszych!

Radek Kotarski, którego pewnie kojarzycie z kanału Polimaty na YouTube lub reklamy Banku Millennium, kilka lat temu, sfrustrowany tym, jak tradycyjne metody nauki polegające na bezmyślnym czytaniu kilka razy tych samych tekstów, podkreślaniu fragmentów i próbach ich wkucia na pamięć przynoszą często opłakane efekty, a nawet jeśli te efekty są, to zwykle cechują się ulotnością, postanowił przyjrzeć się głębiej naukowym opisom metod skutecznego przyswajania informacji. Wziął pod lupę setki naukowych artykułów i książek, by następnie przeprowadzić na sobie serię eksperymentów i przetestować różne sposoby uczenia się. W ten sposób wytypował metody, za pomocą których nauczył się języka szwedzkiego w pół roku. Nam natomiast dał niezłą dawkę inspiracji do tego, jak w nowoczesny i przyjemny sposób zdobywać nową wiedzę, a co za tym idzie coraz sprawniej posługiwać się językiem włoskim.

Nauka języków obcych według Radka Koterskiego

I tak, w książce opisanych zostało 13 metod, które nas inspirują w Zakątku i do czerpania inspiracji z których zachęcamy również Was!

1. Metoda ciekawskiego dziecka

Każdy z nas wie jak bardzo dzieci potrafią zamęczyć pytaniami. Jeśli zatem mamy zapamiętać szereg informacji, możemy tak, jak one wykorzystać pytania „Dlaczego?”, „Jak to możliwe, że …?”. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że metoda ta nie ma racji bytu w przyswajaniu języków obcych, ale nic bardziej mylnego! Kiedy w filmie, piosence czy filmiku na YouTube zaciekawi nas jakieś hasło, spróbujmy w to wejść. W najgorszym przypadku poznamy znaczenie, w najlepszym doprowadzi nas to do kolejnych ciekawostek.

2. Metoda Terminatora

Cóż to za pojęcie? A no propaguje ono wcielanie w życie rzeczy, o których się uczymy, czyli zamianę teorii w praktykę. Bardzo pomaga to w zapamiętywaniu, bo wzmacnia ślad nowej wiedzy w pamięci. Często wystarczy jedynie odpowiednie symulowanie jakiejś czynności. Metoda ta zdecydowanie pomaga uatrakcyjnić przyswajanie wyjątkowo nudnych informacji. Dlaczego więc nie opowiadać sobie o tym, co mijamy po drodze w drodze do pracy czy na uczelnię? 🙂

3. Metoda testu zderzeniowego

Instytucja testów zderzeniowych w przemyśle samochodowym zdaje się być konieczna podczas gdy w szkołach sprawdziany cieszą się bardzo złą sławą. Niestety system edukacji często wykorzystuje wszelkiego rodzaju egzaminy w charakterze gilotyny sprawdzającej, czy coś wiemy czy nie… Tymczasem udowodnione zostało, że wysiłek umysłowy związany z próbą przypomnienia sobie poprawnej odpowiedzi i wyciąganie jej z odmętów pamięci to podstawa dobroczynnego działania testów. Informacje, które zdobyliśmy w ten sposób utrwalają się naprawdę silnie.

4. Metoda fiszek

Stara technika, która idealnie sprawdza się w nauce języków obcych! Fiszki pozwalają skupić uwagę na kwestiach bardziej problematycznych. Najlepiej służą te wykonane samodzielnie wraz prostą konstrukcją pudełka z pięcioma przegródkami. Za każdym razem, gdy poprawnie odpowiemy na pytanie, przekładamy fiszkę do kolejnej przegródki i w ten sposób, powtarzając każdą informację przynajmniej 5 razy unikamy pułapki pozorów posiadania wiedzy. Proste i bardzo skuteczne 🙂

5. Metoda tancerki

Technika ta udowadnia, że mózg pracuje zdecydowanie bardziej efektywnie w sesjach rozłożonych w czasie. Dowody naukowe pokazują dlaczego nauka tuż przed egzaminem jest nieskuteczna w dłuższej perspektywie. Kucie na blachę na ostatnią chwilę sprawia, że wiedza wychodzi z głowy jeszcze szybciej niż tam weszła. Niesamowicie istotne jest pamiętanie o tym w dziedzinie nauki języków obcych. Nie bez powodu mówi się o codziennym, systematycznym kontakcie z językiem choćby przez 15 minut dziennie. Co ciekawe, paradoksalnie sprzymierzeńcem staje się tutaj zapominanie! Powinniśmy planować naukę tak, by przy kolejnej sesji nieco się wysilić i musieć przypomnieć sobie to, co ostatnio było przerabiane. Wówczas informacje zostaną zapisane w pamięci na dłużej.

6. Metoda zmiany miejsca

Bardzo często spotykamy się z poradą, która sugeruje sobie znalezienie spokojnego i stałego miejsca do nauki. Bazuje na niej również cały system nauczania. Uczymy się tego samego przedmiotu zawsze w jednej sali, zwykle w tej samej ławce. Okazuje się jednak, że zasada ta nie znajduje potwierdzenia w pracach naukowych. Wręcz przeciwnie, powtarzanie wyuczonego materiału w innym miejscu tworzy dodatkowe miejsce w pamięci, o które może się zahaczyć przyswajana informacja. To troszkę jak wyjście ze strefy komfortu, które niesie za sobą konieczność włożenia w kolejne sesje większego wysiłku. Tak, jak byśmy musieli przywyknąć do nowych okoliczności i w pewien sposób na nowo przyswoić dany materiał. Na gruncie badań naukowych okazuje się, że ten mały, dodatkowy trud powoduje wzmocnienie śladu pamięciowego.

7. Metoda Papugi

Różnorodne badania dotyczącego tego, jak przyswajają informacje papugi wskazują na istotę głębszego przetwarzania kodowanej informacji za sprawą czegoś innego niż tysiące powtórek. Również niezliczone ilości badań na studentach pokazują, że bezrefleksyjne, mechaniczne powtarzanie nie wpływa na zdolność zapamiętania. Wniosek jest następujący, bezzasadnym jest traktowanie mózgu jako mięśnia i opieranie się na wkuwaniu informacji na pamięć. Powtarzanie różnych materiałów ma sens, ale tylko pod warunkiem, że coraz mocniej opracowujemy poznawane informacje, czyli stosujemy tzw. powtarzanie elaboracyjne. Każdą kolejną sesję nauki powinniśmy traktować jako okazję do nowego spojrzenia na przyswajane treści, tak, by zaskoczyć swój mózg. Można opracować najważniejsze punkty, przeredagować je, znaleźć przykłady lub wyjątki, stworzyć grafiki…lub w inny sposób skorzystać z uśpionych pokładów kreatywności.

8. Metoda Majstersztyku

I w tej metodzie z pomocą spieszą różnorakie badania, które potwierdzają, że „jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”, czyli w tym przypadku „jak sobie przygotujesz notatki, tak się nauczysz”. Założeniem tej metody jest samodzielne opracowanie materiału do nauki wykorzystujące własną inwencję twórczą. Radą Kotarskiego jest by tworzyć majstersztyk wykorzystujący wszelkie materiały graficzne: mapy myśli, strzałki, rysunki, kolory ale jeszcze ważniejsze jest, by była to esencja wiedzy, nastawiona na najważniejsze kwestie. Idealnie byłoby, gdyby materiały te wywoływały skojarzenia z pamiętnymi sytuacjami z Twojego życia.

9. Metoda Króla Boksu

Skąd wziął się tutaj król boksu i o kim mowa? 😀 Mowa o Muhhamadzie Alim, niekwestionowanym (podobno) cesarzu ringu, którego trening dla przypadkowego obserwatora byłby jednym wielkim chaosem, a jednak taki a nie inny sposób doskonalenia swoich umiejętności zapewnił mu tytuł króla boksu. Ludzie lubią układać sobie dokładny schemat nauki: opanować jedno zagadnienie w takim stopniu, by móc przejść do kolejnego. Okazuje się jednak, że mózg pracuje na zdecydowanie wyższych obrotach, gdy zrobimy mu małe zamieszanie i przepleciemy ćwiczenia z różnych działów. Takie rozsądne utrudnianie sobie nauki bardzo mocno wspiera proces długotrwałego zapamiętywania.

10. Metoda Walenia

Skąd ta nazwa? … Może nie wchodźmy w szczegóły, ale wszystko sprowadza się do sporządzania odpowiednich notatek. Wiele badań jednoznacznie pokazało, że dobrze przeprowadzony proces notowania pozwala na wytworzenie trwałego śladu pamięciowego. Kluczem do sukcesu jest jednak filtrowanie i przetwarzanie informacji. Skupianie się na głównych punktach, wnioskach i ideach daje lepsze wyniki niż zapisywanie wszystkiego słowo w słowo. Korzystniej zatem wyłapać pewne niuanse, związki między informacjami, analogie, przykłady i spostrzeżenia.

11. Metoda Pałacu Pamięci

Słowem kluczowym niechaj stanie się tutaj mnemotechnika – sztuczka pamięciowa, która ułatwia zapamiętywanie różnych wiadomości. Kombinujemy, wykazujemy się kreatywnością i tworzymy skojarzenia – przesadzone, wyolbrzymione, zabawne lub oburzające, byle jednoznaczne. A w dobrze znanym nam miejscu (np. w naszym domu rodzinnym) w kolejnych pomieszczeniach umieszczamy przedmioty kojarzące się z informacjami, które chcemy przyswoić. Ot, takie czary mary w postaci własnego pałacu pamięci.

12. Metoda Immersji

Cudowna metoda, która idealnie się sprawdza w trakcie nauki języka obcego! Czym jest immersja? A no niczym innym jak zanurzeniem w języku, którego chcemy się nauczyć, otoczenie się nim z każdej możliwej strony. Oglądając film w obcym języku lub korzystając z programów komputerowych przestawionych na inną mowę, nie robimy niczego innego niż mieliśmy w planie. Jest to zdecydowanie największa zaleta samoistnego przyswajania, które dzieje się obok codziennych czynności. A jeśli coś dzieje się w zasadzie samo, jest całkiem przyjemne, a przy tym może dawać pozytywne rezultaty, to żal nie skorzystać! 🙂

13. Metoda Nauczyciela

Dostarcza pewności siebie i ugruntowuje posiadaną wiedzę… To taki sposób nauki, w którym zachowujemy się tak, jak byśmy mieli przekazać zdobytą wiedzę komuś innemu. Gdy wykładamy innej osobie jakieś informacje, prawdopodobnym jest, że nauczymy się lepiej niż osoba, która nas słucha. Ale spokojnie, wystarczy, że zwyczajnie na głos będziemy wypowiadać wyjaśnienia, powiązania z innymi informacjami czy swoje spostrzeżenia. Możemy głośno analizować i opisywać to, w jaki sposób zostało rozwiązane jakieś zadanie, badać gdzie zostały popełnione błędy… Zwyczajnie możemy symulować sytuację, w której mamy z kimś darmowe korepetycje. Zmieniamy się jednocześnie w nauczyciela i pokornego ucznia. Takie lekcje wzmagają naszą koncentrację i dzięki temu są cudownie skuteczne.

Nauka języków obcych – do wyboru, do koloru…

Które metody zatem wybrać? Czy trzeba stosować wszystkie? Oczywiście, że nie! Jak w każdej dziedzinie trzeba wybrać to, co najbardziej nam służy. Ale! Powinniśmy wybierać te metody, które będą trudne dla naszego mózgu, a niekoniecznie dla nas! Co ważne, podawanie naszemu mózgowi informacji w pożądanie trudny sposób w odstępach czasowych daje gotową receptę na sukces.
Kiedy powinniśmy się uczyć? Przez całe życie – to najlepsza odpowiedź! Ciągłe uczenie się jest dla nas bardzo zdrowe! Badania pokazują, że codzienna dawka wiedzy, którą możemy czerpać np. z książek obniża poziom stresu aż o 68%!
Czego się uczyć? Całe szczęście szczególnie często pada wybór na język obcy! Jak już wspomnieliśmy zredukujemy stres, oddalimy w czasie ryzyko demencji, zachowamy zdrowy umysł, ale również, co wykazały badania, stworzymy lepsze relacje z innymi i poprawimy naszą umiejętność rozwiązywania przeróżnych problemów.
To co, zabieramy się do wspólnej nauki? 🙂

Źródło:
Włam się do mózgu – Radek Kotarski, Warszawa 2017, Altenberg.

Może Cię zainteresować:

Gioia di vivere … czyli radość życia po włosku

Gioia di vivere … czyli radość życia po włosku

Wyobraź sobie, że siedzisz przy stoliku z filiżanką prawdziwej włoskiej kawy i cornetto. Albo z cantuccini. Czujesz na sobie ciepło promieni słonecznych. Zarówno Ty, jak i ludzie wokół Ciebie są roześmiani i zrelaksowani. Słyszysz gwar włoskiego języka, a w powietrzu...

Porzućmy utarty program nauczania i stwórzmy własny!

Porzućmy utarty program nauczania i stwórzmy własny!

Czy nauka języka włoskiego musi odbywać się utartym schematem? Na czym opieramy metody nauki w Zakątku? Czym jest Italiano Automatico? Uchylamy rąbka tajemnicy, dlaczego nauka w Vicolo Italiano jest jednocześnie bardzo prosta, przyjemna i efektywna.Jak to jest z tą...

Montessori w nauczaniu języków obcych

Montessori w nauczaniu języków obcych

Maria Montessori (1870-1952) – kobieta, o której można by pisać wiele, Włoszka, która zrewolucjonizowała system nauczania…W Polsce bardzo modne stało się ostatnimi laty edukowanie dzieci w nurcie „nowego wychowania”, coraz częściej spotykamy przedszkola Montessori i...

Pin It on Pinterest

Podziel się z innymi!

Udostępnij post